Zawartość telefonu przemyconego z Korei Północnej

Zawartość telefonu przemyconego z Korei Północnej
    • Autor, Jean Mackenzie
    • Stanowisko, BBC News

Korea Północna prowadzi wojnę informacyjną. Ale czy ją wygrywa?

Cenzura w Korei Północnej od dawna bywa przedmiotem anegdot. To jedyny kraj na świecie, w którym nie ma swobodnego dostępu do internetu. Wszystkie kanały telewizyjne, stacje radiowe i gazety pozostają pod pełną kontrolą państwa.

Po incydentach, w których Korea Południowa próbowała przekazywać informacje mieszkańcom Północy, Kim Dzong Un, świadomy zagrożenia dla swojego reżimu, postanowił jeszcze bardziej zaostrzyć kontrolę nad materiałami mogącymi podważyć jego władzę. Do kraju wciąż przemycane są południowokoreańskie filmy, seriale, muzyka pop i wiadomości, które mają stanowić przeciwwagę dla propagandy reżimu.

Od 2020 r. obowiązują nowe przepisy przewidujące surowsze kary za konsumpcję i udostępnianie zagranicznych treści. W skrajnych przypadkach osoby rozpowszechniające takie materiały mogą trafić do więzienia, a nawet zostać skazane na śmierć.

Przemycony pod koniec ubiegłego roku północnokoreański telefon komórkowy pokazuje, jak władze zacieśniają represje. W iście orwellowskim duchu jedna z jego funkcji to samoocenzurujący się słownik – po wpisaniu południowokoreańskiego wariantu słowa znika on automatycznie, zastępowany północnokoreańskim odpowiednikiem.

Na przykład słowo "chłopak" zostaje zastąpione słowem "towarzysz".

Edycja: Kamila Koronska i Nicole Frydrych